Autor: TAXEDO · Poznaj nasz zespół
Polscy przedsiębiorcy stoją dziś wobec kontrowersyjnej zmiany w systemie podatkowym. Nowelizacja ustawy o VAT z dn. 17 lipca 2026 r. (projekt UD314), rozszerza odpowiedzialność solidarną nabywców i osłabia ochronę split payment, przenosząc część ryzyka podatkowego z organów skarbowych na uczciwe firmy. Rozporządzenie może wejść w życie już od 1 października 2026 r, jednak wzbudziła ona falę protestów.
Co omawiana ustawa oznacza w praktyce? Otóż to, że przedsiębiorca może zostać obciążony VAT‑em swojego kontrahenta, nawet jeśli ten działał zgodnie z prawem i nie miał żadnych sygnałów ostrzegawczych. To rozwiązanie, które wykracza poza standardy stosowane w większości państw Unii Europejskiej i stawia polski biznes w trudnej pozycji.
Split payment od nowa
Nowelizacja modyfikuje art. 105a ustawy o VAT i wprowadza trzy kluczowe zmiany, które zmieniają filozofię odpowiedzialności podatkowej. Pierwszą z nich jest ograniczenie ochrony split payment. Mechanizm podzielonej płatności przez lata był traktowany jako bezpieczne narzędzie, które chroniło nabywcę przed konsekwencjami nierozliczonego VAT po stronie sprzedawcy. Po zmianach ta ochrona znika w sytuacjach, które fiskus uzna za podejrzane. Może to nastąpić na przykład gdy faktura jest fikcyjna, niezgodna z rzeczywistością lub gdy transakcja nosi znamiona nadużycia prawa. Co istotne, odpowiedzialność może zostać nałożona także wtedy, gdy „nabywca miał podstawy przypuszczać”, że sprzedawca nie opłaci podatku. To pojęcie nieostre, które otwiera drogę do szerokiej interpretacji.
Drugim elementem nowelizacji jest rozszerzenie odpowiedzialności solidarnej na usługi niematerialne. Dotychczas obejmowała ona głównie towary wrażliwe, takie jak stal, paliwa czy elektronika. Teraz dodano nowy załącznik nr 16, który obejmuje m.in. usługi IT, księgowe, doradcze, reklamowe, badania rynku, rekrutację czy HR. Odpowiedzialność uruchamia się, gdy wartość faktury przekracza 15 tys. zł lub gdy suma usług od jednego kontrahenta w miesiącu przekracza 50 tys. zł netto. To fundamentalna zmiana, bo sektor usługowy jest jednym z filarów polskiej gospodarki.
Trzecia zmiana to obowiązek udowadniania należytej staranności. Przedsiębiorcy będą musieli tworzyć procedury weryfikacji kontrahentów, checklisty, archiwizować dowody i dokumentować proces zakupowy. W praktyce oznacza to, że firma musi wykazać, iż zrobiła wszystko, by uniknąć oszustwa. Dotyczy to nawet takich sytuacji, jeśli nie miała realnej możliwości jego wykrycia.
Jak to działa na świecie?
Porównanie z praktyką międzynarodową pokazuje, że Polska idzie znacznie dalej niż większość państw UE. W Unii Europejskiej odpowiedzialność nabywcy za VAT kontrahenta jest możliwa, ale tylko w przypadkach, gdy nabywca świadomie uczestniczył w oszustwie lub powinien był wiedzieć, że transakcja jest częścią oszustwa VAT. Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie podkreślał, że odpowiedzialność solidarna musi być proporcjonalna i nie może przerzucać ryzyka niewypłacalności kontrahenta na uczciwe firmy. Tymczasem polska nowelizacja obejmuje nie tylko oszustwa, lecz także zwykłe zaległości podatkowe dostawcy.
W Niemczech, Holandii czy Francji odpowiedzialność nabywcy dotyczy wyłącznie oszustw karuzelowych i wymaga dowodu świadomego udziału. Nie obejmuje natomiast odpowiedzialności za błędy czy zaległości podatkowe sprzedawcy. W USA, Kanadzie czy Australii odpowiedzialność nabywcy za podatek dostawcy praktycznie nie występuje. Ryzyko podatkowe pozostaje po stronie sprzedawcy, a nabywca nie odpowiada za jego błędy.
To pokazuje, że polski model jest bardziej restrykcyjny niż standardy światowe, a przedsiębiorcy działający w Polsce muszą mierzyć się z ryzykiem, którego ich zagraniczni konkurenci nie ponoszą.
Efekty dla biznesu
Nowelizacja VAT niesie ze sobą szereg konsekwencji, które mogą realnie wpłynąć na prowadzenie działalności gospodarczej. Najpoważniejszą z nich jest ryzyko zapłacenia VAT za kontrahenta. Przedsiębiorca może zostać obciążony podatkiem, mimo że działał uczciwie, zapłacił w split payment i nie miał żadnych sygnałów ostrzegawczych. To rozwiązanie, które może prowadzić do utraty płynności finansowej zwłaszcza w przypadku firm o ograniczonych zasobach.
Drugą konsekwencją jest wzrost kosztów operacyjnych. Firmy będą musiały wdrożyć procedury weryfikacji kontrahentów, dodatkowe procesy zakupowe, archiwizację dowodów i szkolenia dla działów księgowych oraz zakupowych. Dla MŚP to koszt nieproporcjonalny do skali działalności, który może ograniczyć ich konkurencyjność.
Trzecim problemem jest ryzyko sporów z fiskusem. Organy podatkowe mogą uznać, że przedsiębiorca „powinien był wiedzieć”, nawet jeśli nie miał realnej możliwości oceny ryzyka. To zwiększa liczbę kontroli i sporów, a także obciąża firmy czasowo i finansowo.
Najbardziej dotknięte będą branże usługowe, jak software house’y, agencje marketingowe, firmy księgowe, doradcy, firmy rekrutacyjne i badawcze. To sektory, które w UE nie są objęte odpowiedzialnością solidarną, a w Polsce zostają włączone do systemu o podwyższonym ryzyku.
Krótki poradnik przedsiębiorcy
Choć nowelizacja VAT budzi uzasadnione obawy, przedsiębiorcy nie są całkowicie bezbronni. Pierwszym krokiem jest wdrożenie procedur należytej staranności. Nawet jeśli nie są one formalnie wymagane w każdej sytuacji, mogą stanowić kluczowy dowód w razie kontroli. Warto opracować wewnętrzne checklisty, dokumentować proces weryfikacji kontrahentów i archiwizować wszystkie materiały, które potwierdzają rzetelność transakcji.
Drugim elementem jest dywersyfikacja dostawców i ostrożność przy współpracy z nowymi podmiotami. Firmy mogą wprowadzić wewnętrzne limity wartości transakcji lub dodatkowe etapy weryfikacji przy usługach przekraczających progi ustawowe.
Trzecim krokiem jest edukacja, która dotyczy zarówno właścicieli, jak i pracowników działów księgowych oraz zakupowych. Zrozumienie ryzyk i mechanizmów nowelizacji pozwala szybciej reagować na potencjalne zagrożenia.
Choć nowe przepisy są bardziej restrykcyjne niż standardy światowe, odpowiednie przygotowanie może ograniczyć ich negatywny wpływ. W dłuższej perspektywie kluczowe będzie jednak to, czy ustawodawca zdecyduje się na korekty, które przywrócą równowagę między walką z oszustwami a ochroną uczciwych przedsiębiorców.
Zobacz także: