Udostępnij

Ceny paliwa mocno w górę

01.07.2026

Osłony podatkowe działały skutecznie, ale krótkoterminowo. Teraz ceny paliwa rosną, a niektóre prognozy mówią, że wkrótce będziemy płacić nawet 7 zł za litr. To wywołało także nie tylko falę komenatrzy w sieci, ale też spory polityczne. Rząd obiecywał maksymalnie 5,19 zł za paliwo. Już teraz na jednej ze stacji ceny skoczyły do 6,82 zł na litrze. 
Ulgi tylko chwilowe 

Wszystko dlatego, że od 1 lipca VAT na benzynę i olej napędowy wraca z 8% do 23%, co oznacza wyraźny wzrost ceny brutto na stacjach. Wcześniej, od połowy czerwca, przywrócono wyższe stawki akcyzy, więc wzrost cen zaczął się już przed lipcową zmianą VAT. Rządowe rozporządzenia utrzymywały ulgę VAT tylko czasowo, a obniżka akcyzy miała charakter krótkoterminowy. “Na ostateczny koszt na stacjach wpływa nie sama cena baryłki ropy, ale gigantyczne podatki, które dobijają polski biznes i drenują portfele obywateli” – skomentował jeden z polityków. 

Skutek dla portfela 

Eksperci podkreślają, że nie oznacza to automatycznie skoku cen o pełne 14 punktów procentowych, bo finalna cena zależy też od notowań ropy, kursu złotego i marż stacji. Jednak sama zmiana podatków działa w kierunku podwyżki i w praktyce kierowcy powinni liczyć się z droższym tankowaniem, nawet jeśli wzrost będzie rozłożony w czasie. W czerwcu rynek reagował już na powrót akcyzy, co podbiło ceny o kilka groszy na litrze. 

Nie tylko paliwo 

Dla kierowców najważniejszy efekt jest prosty: każde tankowanie będzie trochę droższe, a przy regularnym użytkowaniu auta różnica szybko się sumuje. Najmocniej odczują to osoby dojeżdżające codziennie do pracy, kierowcy pokonujący duże dystanse oraz rodziny, które często tankują pełny bak. Wzrost cen paliw może też pośrednio podbijać koszty innych zakupów, bo droższy transport zwykle przenosi się na ceny towarów i usług. Powszechnie krążą głosy, że cena ropy to tylko pretekst do podwyżek. Prawdziwą przyczyną są podatki, które trzeba jak najszybciej ściąć. 

Szerszy efekt gospodarczy

Zmiana VAT i akcyzy nie dotyczy tylko stacji benzynowych, ale też kosztów logistyki, transportu i dystrybucji. To ważne zwłaszcza dla firm, bo paliwo jest kosztem wejściowym w wielu branżach, a wyższe koszty przewozu mogą finalnie przełożyć się na ceny produktów. W efekcie ulga podatkowa dla kierowców działa odwrotnie po stronie gospodarki, gdy kończy się jej czasowe wsparcie.

Co nas czeka? 

Najkrócej: po zakończeniu czasowych preferencji podatkowych paliwo wraca do wyższych stawek, więc kierowcy muszą przygotować się na stopniowy wzrost kosztów tankowania. To nie będzie najpewniej jednorazowy, spektakularny skok, lecz raczej systematyczne podnoszenie cen w miarę wygaszania osłon podatkowych.

Zobacz także:

Wyzwania branży paliwowej

Zapisz się do newslettera

I otrzymuj najświeższe informację ze świata biznesu i podatków

Warto przeczytać

Biznes, Księgowość

Księgowość 360° – nowy model na rynku

13.07.2026

Aktualności, Biznes, Podatki

Biznes na smyczy, czyli fala kontroli

06.07.2026

Aktualności, Biznes, Podatki

Afera krewetkowa. STOP nielegalnym mandatom

29.06.2026

Aktualności, HR

Zatrudnianie studenta w 2026 r.

22.06.2026